„W czambuł”, kto jeszcze posługuje się tym sformułowaniem? Została w użyciu sporadycznie już tylko jego pejoratywna forma „potępiać coś w czambuł” czyli po całości, zdecydowanie i bez taryfy ulgowej. A szkoda, bo to takie piękne słowo!
Zbierzmy to wszystko w czambuł.
Jak podaje Słownik Języka Polskiego, pierwotnie słowo „czambuł” oznaczało zbrojny oddział tatarski albo też raptowną, gwałtowną wyprawę wojenną Tatarów. W innym znaczeniu używane było na oznaczenie gromady, czeredy czy też kupy ludzi w jednym miejscu. W języku polskim wyraz ten pojawił się w XVII w. Trafił tu przez Ukrainę z języka tureckiego. Pomińmy to, że nie była to wycieczka na wizie turystycznej i niejeden to zapożyczenie przypłacił życiem.
W dawnej Rzeczpospolitej, jak już się „czambuł” rozkokosił w polszczyźnie, używano go w zależności od kontekstu w różnych znaczeniach: „wziąć w czambuł” czyli razem do kupy, „mieć wszystkiego w czambuł”, czyli wszystkiego w bród, obficie pod dostatkiem, „wołać w czambuł”, czyli głośno otwarcie, ” puścić konia w czambuł”, czyli galopem.
W czambuł, po całości, do kupy, intensywnie, z zapałem. Przekładając to na wolnowybiegowe realia, rekomenduję: Stambuł w kupie czy samemu ale z pasją i do syta!
Bol şans! Powodzenia!

