Kekikowa inicjacja za mną. W prostym wariancie, pomidory, feta i oliwa, kekik wypadł nad wyraz interesująco. Gdybym powiedziała, że to połączenie tymianku z oregano, pewnie byłaby to prawda, ale nie cała. Zwał jak zwał, ja robię stałą przegródkę dla kekiku w mojej kuchennej szufladzie.

I tu dziękuję Adamowi Słodowemu z Facebooka, bo to on swoim wprawnym okiem i instynktem kucharza w Beta Yeni Han, gdzie ja tylko kawę, wypatrzył cudne stoisko z przyprawami i maszynę do robienia tahini, a opowiadał o kekiku tak, że nie można było nie spróbować.










Tahini zostawiłam na następny raz, za to pobuszowałam nieco w przyprawach i znalazłam wreszcie miejsce, gdzie po raz pierwszy w Stambule palono kawę. Może mało spektakularne. W dodatku na straży paleniska stoi figura woskowa, pierwszego wypalacza kawy:). Martwe spojrzenia i wątłe korpusy takich figur nieco mnie zasmucają, od razu chciałabym dokarmiać, a nie ma jak:). Wchodzi się tam przez herbaciarnię, do której wejście jest na końcu podworca po lewej stronie, na przeciwko wejścia do głównej „hali” obecnej kawiarnii Beta Yeni Han.


Można tam znaleźć mikroekspozycję pierwszych narzędzi pomagających przy wypalaniu i mieleniu kawy. Zawsze można też zamknąć oczy i wyobrazić sobie całą resztę.
Beta Yeni Han pierwsza kawiarnia w Stambule
O Beta Yeni Han pisałam już wcześniej, więc tylko przypomnę, że jest to miejse do którego w 1554 r. Przybył pierwszy oficjalny transport kawy, w krórym uruchomiono pierwszą kawiarnię i dzisiaj można siąść napić się kawy i zjeść małe conieco. Można też w małym sklepiku zagubić się w wyborze spośród różnych gatunków kaw. Ja wezmę następnym razem tę z Jemenu, aby zejść do absolutnych smakowych źródeł kawowej rzeki:).



Beta Yeni Han
Tahtakale Mahallesi
Hasırcılar Cd. No:23
Stambuł
O Beta Yeni Han

