Hagia Sophia. Święta Zofia – kto nie pomyślał za pierwszym razem, że jej poświęcony jest kościół w Stambule, niech pierwszy rzuci kamieniem. Ale kto z nas słyszał w dzieciństwie o Mądrości Bożej? Stąd słów kilka, o tym dlaczego Hagia Sophia? Co oznacza i skąd pochodzi nazwa świątyni w Stambule.
Wychowana na katolickich lekcjach religii ogarniałam Boga Ojca, Syna Bożego, i Matkę Boską. Z Duchem Świętym miałam już lekki kłopot – nawet na religię do kościoła Niepokalanego Serca Najświętszej Marii Panny chodziłam z niejakim zakłopotaniem. Nikt w teologiczne rozważania się nie wdawał i ja zostałam z ową Mądrością Bożą, która – tak obca dla mojej pozbawionej głębszego wglądu mentalności – wprawiała mnie w stan onieśmielenia. Było w nim jednak także coś zaskakująco pięknego: mieszanka niezrozumienia i zachwytu, wystarczająca, by wywołać uczucie pobożnej czci. I tak oto Konstantynopol i Hagia Sophia, te dwie nazwy – na długie lata stały się dla mnie synonimem ekscytującej tajemnicy, miejsca z którego emanuje moc, energia początku znanego mi świata.

Nawet nie przypuszczałam, jak moje odczucia pokrywają się z myślą, ideami, symbolami, które towarzyszyły powstaniu miasta, budowie jego świątyni i jak mocno zawarły się one w wezwaniu Hagia Sophia. Na pewno z nieba, niczym Leonardo DiCaprio w internetowych gifach, bili mi brawo Konstantyn i Justynian, obaj
Wielcy i zachwyceni, że po tylu wiekach ktoś jeszcze, tak intuicyjnie wyczuwa idee, które ich pochłonęły.
Prawdziwe zrozumienie przyszło po latach. Do tematu zasiadłam dopiero parę tygodni temu. I zachwyciłam się jeszcze mocniej.
Wybierasz się do Stambułu?
Czytaj więcej!
Zampraszam cię na spacer.
Śladem mitów, historii
i ciasteczkowych zachwytów!
MĄDROŚĆ BOŻA – NIE IMIĘ TO DZIEWCZYNY – SKĄD TA NAZWA
Zacznijmy od podstaw. Mądrość Boża (gr. „Hagia Sophia“) to nie osoba, nie święta – lecz boski atrybut, idea, wcielenie jednej z cech Boga, która w tekstach biblijnych przyjmuje niemal osobowe cechy. W Starym Testamencie – zwłaszcza w Księdze Mądrości i Księdze Przysłów – przedstawiana jest jako pierwotna siła, towarzysząca Bogu w dziele stworzenia. Bywa, że przemawia własnym głosem: „Pan mnie stworzył, początek swej drogi“.

W Kościele zachodnim pojęcie to pojawia się rzadko. Mądrość Boża nie zakorzeniła się ani w powszechnej pobożności ani ikonografii. Nie budowano kościołów jej poświęconych, nie uczono o niej na lekcjach religii. Mądrość pozostawała raczej abstrakcyjnym przymiotem Boga niż inspiracją do kultu. I tu znajduję usprawiedliwienie dla mojego zakłopotania.
Zupełnie inaczej było na Wschodzie, gdzie Mądrość Boża to jedna z kluczowych idei – niemal osobowy aspekt Boga. Kościoły w Konstantynopolu, ale także m.in. w Salonikach, Sofii, Trabzonie czy Kijowie dedykowane były Mądrości Bożej jako sile porządkującej wszechświat i łączącej niebo z ziemią.
O Sophii, szukając zasady porządkującej świat, niezależnie od starotestamentowych rozważań, rozprawiali także greccy filozofowie. U Platona i Arystotelesa była to boska mądrość, wieczny rozum, niemal osobowa siła napędzająca wszechświat.
Mądrość Boża stała się w ten sposób jednym z pomostów pomiędzy starym światem greckiej i rzymskiej filozofii a nowym chrześcijańskim porządkiem wprowadzonym na salony świata przez Konstantyna Wielkiego, a utrwalonym przez Justyniana.

I można by na tym poprzestać, ale właśnie tu zaczyna się prawdziwa przygoda. Droga, która przez idee i symbole prowadzi nas do Konstantynopola: pępka nowoczesnego świata, gdzie na długie wieki władza splotła się z boskim ładem, tworząc uniwersalną wizję porządku świata, której i dzisiaj co poniektórzy pozostają wierni.
HAGIA SOPHIA ŚWIĄTYNIA LOGOSU CHRYSTUSA PRZEDWCIELONEGO
„A na początku było Słowo i Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo“ (Ewangelia
wg św. Jana), tymi słowami św. Jan, wprowadził do świata chrześcijańskiej teologii Logos (gr. logos czyli słowo), termin mocno zakorzeniony w tradycji filozofii grecko – rzymskiej. Jego twórcą był Heraklit z Efezu, dla którego był to rozumny porządek rzeczy. Przejęli go stoicy i uczynili zasadą kierującą światem. Grecki Żyd, niemal rówieśnik Chrystusa, Filon z Aleksandrii widział w Logosie pośrednika między Bogiem a światem materialnym.

Jan świadomie czerpiąc z tego dziedzictwa, uczynił krok następny. Utożsamił Logos z Chrystusem, wiecznym preegzystującym synem bożym, dzięki któremu wszystko się stało. Chrystus, jako wcielenie Logosu, wiecznego Rozumu, boskiego Porządku, jako zasada łącząca stwórcę i świat stał się nie tylko biblijnym prorokiem, ale wcieleniem uniwersalnych idei organizujących świat, kontynuacją a nie burzeniem starego porządku filozoficznego.
Logos, czyli Chrystus przedwcielony, stał się jednym z najbardziej nośnych symboli epoki, jednym z najważniejszych zagadnień teologicznych tamtego czasu. Już w Starym Testamencie Chrystus jako Logos miał się objawiać w osobie Archanioła Michała, gorejącego krzaku, słupa ognia prowadzącego Izraelitów przez pustynię. Miała nim być także Mądrość Boża.
Tożsamość Hagia Sophii i Logosu stała się nawet tematem obrad soboru nicejskiego w 325 r., który oficjalnie ją usankcjonował.
Wszystkie moje teksty
są dostępne za darmo
– bo wierzę w dzielenie się opowieścią
i przydatną informacją.
Jeśli jednak uznasz, że coś Ci dały,
możesz zostawić mi napiwek,
symbolicznie zaproszając mnie
na kawę albo piwo:)
☕️🍺.
To drobny gest, który bardzo realnie pomaga mi pisać dalej.

LOGOS I MADROŚĆ BOŻA PIERWSZE IDEOWE MOSTY STAMBUŁU
Logos, a przy nim Mądrość Boża stały się pojęciami, które bardzo mocno połączyły dwa – zdawałoby się – przeciwne sobie bieguny. Były jak pierwsze ideowe mosty Stambułu: między tym co pogańskie a tym co chrześcijańskie; między filozofią a objawieniem; między rozumem a wiarą. To dzięki nim chrześcijaństwo zdołało wejść na salony grecko-rzymskiego świata – nie jako ideologia biedoty, ale pełnoprawna spadkobierczyni tradycji filozoficznej. To dzięki nim Chrystus – pierwotnie zapowiedziany jako Król Żydowski stał się dla elit Wschodu i Zachodu wiecznym Rozumem, platońskim archetypem i arystotelesowską zasadą porządkującą cały wszechświat.
LOGOS I MĄDROŚĆ BOŻA – FILARY IDEOLOGII WŁADZY KONSTANTYNA WIELKIEGO
Logos – Chrystus preegzystujący – stał się dla Konstantyna filarem i najwyższym odniesieniem religijnym. To Jemu poświęcił Nowy Rzym; to na Nim zbudował mit Konstantynopola – miasta wiecznego trwania, centrum wszechświata, miejsca początku i odnowy wszystkiego.

W miejskiej przestrzeni Konstantynopola odwzorował kosmiczny porządek wszechświata. W jego centrum wzniósł porfirową kolumnę, a na jej szczycie umieścił pozłacaną figurę Apolla Heliosa z własną twarzą (!). Logos – symbolizowany przez słońce i objawiony w osobie cesarza – z tej wysokości strzegł porządku, stwarzał go i gwarantował jego trwanie.

Tłumy wznosiły wołanie: Kyrie eleison. Z czasem mieszkańcy miasta zaczęli składać wizerunkowi na kolumnie ofiary przebłagalne, czcili go światłami i kadzidłem, zanosili śluby i modlitwy – o wstawiennictwo, o ochronę, o oddalenie niebezpieczeństwa.
Zanurzony w blasku wschodzącego słońca, Konstantyn objawiał się ludowi z kathismy – cesarskiej loży na hipodromie. Nie był to tylko teatr wyścigów i cyrkowych występów, lecz oś świata, symboliczny model kosmosu, miejsce spotkania boskości z rzeczywistością ziemską – w rytuale, który łączył mit, politykę i religię.

Jako „trzynasty apostoł” Konstantyn miał znaleźć spoczynek w ufundowanym przez siebie Kościele Świętych Apostołów (dzisiejszy meczet Fatih), który – zanim wzniesiono Hagię Sophię – pełnił rolę głównej świątyni miasta i centrum boskiej władzy na ziemi.
Konstantyn – odwzorowując porządek Logosu, ale i sam stając się Logosem na ziemi – zbudował ideę władzy cesarskiej, która przez kolejne wieki określała model władzy świeckiej i jej przymierze z Kościołem.
I choć cesarze rzymscy już wcześniej rościli sobie boskie pretensje, dopiero identyfikacja z chrześcijańskim Logosem pozwoliła tej władzy wspiąć się wyżej: zyskać sankcję uniwersalnego Rozumu i Mądrości Bożej, które w ich mniemaniu reprezentowali – i których prawa wprowadzali na ziemi.
JUSTYNIAN WIELKI I JEGO DOPEŁNIENIE MITU KONSTANTYNA
Justynian, który miał podobny do Konstantyna dar budowania narracji, dwa wieki później, po prostu dopełnił mit założycielski stworzony przez Konstantyna. Corpus Iuris Civili Justyniana, jako prawodawstwo bosko – ludzkie to Logos wcielony w konkretne przepisy prawa. Odwzorowany w nich boski porządek. Jego architektonicznym wcieleniem jest Hagia Sophia, nie tylko budynek, ale przestrzeń, która przez strukturę, światło, proporcje, dźwięk, zgromadzone tam artefakty staje się nie tyle odwzorowaniem boskiego porządku co samą obecnością Boga.

HAGIA SOPHIA — NOWA ŚWIĄTYNIA JEROZOLIMSKA
„Idę tam, dokąd prowadzi mnie Ten, który mnie poprzedza. Nie mogę przestać, dopóki on nie każe się zatrzymać” — tak miał odpowiedzieć towarzyszącym mu dworzanom sam Konstantyn, który osobiście wyznaczał granice nowego miasta. Tak jak w Księdze Ezechiela i Apokalipsie św. Jana to Anioł pokazuje prorokowi Miasto Boże, mierzy jego mury i wskazuje granice, tak oto świetlista postać Michała — Logosu, za pośrednictwem cesarza, wyznaczała obszar Konstantynopola. To nie Konstantyn zakładał miasto — to sam Logos dopełniał rękami Konstantyna aktu objawienia.

„Na Świętą Mądrość, czyli Logos Boga, który właśnie jest wznoszony, nie odejdę stąd: to bowiem jest miejsce, które Logos Boga wskazał mi na moją służbę i dał pod moją opiekę” — tak miał przemówić Anioł Pański do chłopca, który spędzał noc na terenie powstającej świątyni. To po tej wizji, w mitycznej rzeczywistości opowieści o mieście, Justynian zdecydował, że kościół ten powstanie pod wezwaniem Mądrości Bożej. Potem Anioł miał objawić się także jemu osobiście i przekazać nawet plany konstrukcji kościoła. W tej narracji Hagia Sophia niemal dosłownie powtarza założycielską historię świątyni Salomona. Tam także był chłopiec, i objawiający mu się Anioł, i plany świątyni bożej przekazane przez niego Dawidowi, ojcu Salomona.
( Więcej o anielskiej ingerencji w budowę świątyni CZYTAJ TUTAJ)
Oto zapowiedzi Ezechiela, Zachariasza i apokaliptyczna wizja św. Jana stawały się ciałem — Konstantynopol Nowym Jeruzalem, Hagia Sophia Nową Świątynią Bożą. To, że jednocześnie była ucieleśnioną wizją i tej wizji zaprzeczeniem, to temat fascynujący, który zostawię jednak na inny wpis.
HAGIA SOPHIA EKKLESIA
Tak jak my szukamy argumentów starożytni szukali znaków, objawień, lub sami je tworzyli. W niemal każdej historii z tamtego czasu pojawiają się sny, anioły, cudowne moce, które inspirują albo uzasadniają działania uczestników zdarzeń. Bohaterzy tworzą opowieści i sami są przez nie tworzeni. I nie musimy wierzyć w Anioły, ale to opowieści proroków władców, i ludzi z ich otoczenia, czasów w których żyli, stworzyły miasto i jego świątynię. Miasto ucieleśnienie narracji (to wersja dla twardo trzymających się faktów sceptyków:)
W tych przedstawionych powyżej znajdujemy mocne, konsekwentne i celowe odniesienie do wizji Nowej Świątyni Bożej i być może główną inspirację dla Justyniana. No bo właściwie dlaczego Mądrość Boża a nie świątynia Chrystusa, bo że nie Logosu to jakoś rozumiem
:), świątynia Rozumu nie brzmi przekonująco, nawet jak to Rozum przez duże R i przynależny sile wyższej. Prowadzą nas one do dwóch cytatów z Apokalipsy i Księgi Przysłów:
„I Miasto Święte Jeruzalem nowe, ujrzałem zstępujące z nieba od Boga, przystrojone jak oblubienica zdobna w klejnoty dla swego męża” (Apokalipsa)
„Mądrość zbudowała sobie dom, wyciosała siedem kolumn” (Księga Przysłów)
Mądrość Boża jakkolwiek tożsama z Logosem i utożsamiana z Chrystusem była równolegle reprezentantką żeńskiej energii w akcie stworzenia. Jan bezpośrednio wspomina o Świętym Jeruzalem zstępującym jako niewiasta. I jakkolwiek Hagia Sophia nie ma w sensie dosłownym siedmiu kolumn to na poziomie symbolicznym i owszem. Siedem oznaczało wszak pełnię i doskonałość, Dom Mądrości. W ikonografii Mądrość Bożą przedstawiano jako postać kobiecą otoczoną siedmioma filarami lub duchami.
Sama Mądrość Boża i wizja Nowego Jeruzalem miała być także wizją Ekklesia, Kościoła jako wspólnoty i ta także przybierała postać kobiecą, która z czasem przerodzi się w Maryję, matkę Jezusa.
MĄDROŚĆ BOŻA ODWIECZNA OPIEKUNKA STAMBUŁU
I tu dotarłam do kolejnych skojarzeń. Wszak Mądrość Boża to także przewodniczka, opiekunka granic, strażniczka tajemnic i światła w ciemności. Czyżby była kontynuatorką Hekate i Artemidy, kolejną w sztafecie żeńskich opiekunek miasta?

Jedną z głównych inspiracji dla materialnej formy wcielonego Logosu w postaci Świątyni Mądrości Bożej była Apokalipsa św. Jana. Jak już pisałam wam o tym w tekście o Hekate, Artemidzie i Matce Boskiej opiekunkach Stambułu, Apokalipsę Jan pisał dla Efezjan, po latach spędzonych w Efezie, mieście Artemidy. Inspiracje tamtejszym kultem i wizerunkiem Artemidy widoczne są choćby w przedstawieniu niewiasty, u której stóp księżyc a nad głową gwiazd dwanaście (zainteresowanych odsyłam do innego tekstu).
Posunę się zatem do bardzo ryzykownej hipotezy, że oto w postaci Mądrości Bożej powróciła do Konstantynopola odbita w efeskim kulcie, bogini opiekunka miasta, która wchłonęła po drodze nowe jakości, nowe idee. Stała się w ten sposób Mądrość Boża pomostem nie tylko pomiędzy filozofią grecką i chrześcijaństwem, ale także pomiędzy dawnymi kultami boginicznymi a nową religią. A przy okazji w doskonały sposób pomieściła w sobie męskie i żeńskie, stała się ying i yang na miarę tamtych czasów, oddała pełnię w której blasku każdy mógł znaleźć schronienie.
🐓🐔🐣🐤 Podobał ci się tekst? Był przydatny? Masz ochotę rzucić ziarnem wolnowybiegowym kurom?
➡️ Łącze do dystrybutora kurzej karmy znajdzisz tutaj:
Materiał powstał głównie na podstawie pracy doktorskiej (dodam – fantastycznej): Marta Tycner-Wolicka, Fundacja i dedykacja Konstantynopola w polityce Konstantyna Wielkiego i w tradycji bizantyńskiej, Warszawa 2013.
Atatürk atrakcje Bizancjum ciasteczka ciekawostki Emirgan Park Hagia Sophia Hekate historia Istanbul jak dojechać Justynian Kadiköy kawa kawiarnie komunikacja miejska Konstantynopol Konstantyn Wielki książki Küçük Ayasofya Camii lektury Marcelina Szumer-Brysz Matka Boska Mała Hagia Sophia Moda Iskelesi Mury Teodozjusza Osmanbey Park Gülhane porady punkt widokowy półksiężyc reportaże Stambuł Stambuł inaczej Stambuł praktycznie Turcja turecka flaga Yedikule Zamek Siedmiu Wież zabytki zabytki bizantyńskie Złota Brama çiğ köfte ćwiczenie z wyobraźni śniadanie św. Mikołaj
