„Salomonie, zwyciężyłem cię!” – zakrzyknął ponoć Justynian Wielki na widok ukończonej Hagia Sophii. Najpierw pomyślałam: ależ ten Justynian był megalomanem. A potem – kiedy pierwszy raz stanęłam twarzą w twarz z Hagia Sophią – wyobraziłam sobie, że to ja jestem nim, cesarzem. I że oto patrzę na swoje dzieło.
ĆWICZENIA Z WYOBRAŹNI
Nagle ten okrzyk wydał mi się całkiem naturalny. Wyraz zachwytu nad czymś, co przewyższyło najśmielsze oczekiwania – nie tylko moje. Stoję przed budowlą, której nic w ówczesnym świecie nie mogło się równać. Nawet wyobrażenie jerozolimskiej Świątyni Salomona (zburzonej w 70 r. n.e.), uważanej wtedy za najwspanialszą! Oto dzięki mnie powstało coś absolutnie wyjątkowego. Spróbujcie to sobie kiedyś sami wyobrazić. Zapewniam – moc będzie z wami!
ANIELSKI STRAŻNIK HAGIA SOPHII
Nie przypuszczałam wtedy jeszcze, że nie chodziło Justynianowi tylko o zwykłą satysfakcję, dumę z dobrze wykonanej pracy czy nawet megalomanię. Ale że za tym zdaniem kryje się całe bogactwo znaczeń – symbolicznych odniesień, które w tamtym świecie były równie realne jak kamień, z którego wzniesiono świątynię.

Cofnijmy się do czasu, kiedy robotnicy ciężko pracowali nad budową kościoła. Pewnego dnia opuścili już swoje stanowiska pracy, a na straży pozostawili jedynie syna architekta. Kiedy chłopiec został sam, ukazał mu się Anioł Pański. Oznajmił, że teraz to on będzie strażnikiem świątyni:
„Na Świętą Mądrość, czyli Logos Boga, który właśnie jest wznoszony, nie odejdę stąd; to bowiem jest miejsce, które Logos Boga wskazał mi na moją służbę i dał pod moją opiekę.”

Jak przekazał chłopiec, anioł upomniał także Justyniana, by ten szybciej kończył budowę. To po tym wydarzeniu cesarz miał nazwać swoją fundację Kościołem Mądrości Bożej. Sam Anioł ponoć i jemu samemu później się ukazał, by przekazać szczegółowe wskazówki co do budowy – plany świątyni.
KONSTANTYNOPOL NOWA JEROZOLIMA
Dziwnym zbiegiem okoliczności, i z powstaniem Świątyni Jerozolimskiej związana jest niemal identyczna historia. I w jej przypadku na straży miał zostać syn budowniczego, któremu demon zabierał połowę jedzenia i płacy. Na wieść o tym Salomon idzie do świątyni, gdzie ukazuje mu się anioł. Wręcza mu pierścień, dzięki któremu może panować nad demonami i zbudować świątynię. Buduje ją na podstawie planu przekazanego przez anioła Ezechielowi.

I tak oto Justynian – jak wcześniej Salomon – budował swoją świątynię na podstawie planów świątyni niebieskiej, które wcześniej Anioł przekazał Ezechielowi.
HAGIA SOPHIA ZWIEŃCZENIE PLANU
Nie wyrwało się zatem Justynianowi to nawiązanie do Salomona spontanicznie.
Był to kawałek świadomego programu ideologicznego, którego emanacją i wcieleniem była Hagia Sophia. Programu, którego twórcą był jeszcze Konstantyn Wielki – wszak Konstantynopol miał być nie tylko Drugim Rzymem, ale i Nową Jerozolimą.
CZYTAJ TAKŻE
O znaczeniu, pochodzeniu nazwy Hagia Sophia. Kim była Mądrość Boża.
Materiał powstał na podstawie pracy doktorskiej (dodam – fantastycznej): Marta Tycner-Wolicka, Fundacja i dedykacja Konstantynopola w polityce Konstantyna Wielkiego i w tradycji bizantyńskiej, Warszawa 2013.
Zdjęcie z Archaniołem ze strony:
pallasweb.com/deesis/angel-bema-hagia-sophia.html
Atatürk atrakcje Bizancjum ciasteczka ciekawostki Emirgan Park Hagia Sophia Hekate historia historia Turcji Imperium Osmańskie Istanbul jak dojechać Justynian Kadiköy kawa kawiarnie komunikacja miejska Konstantynopol Konstantyn Wielki książki lektury Marcelina Szumer-Brysz Matka Boska Mała Hagia Sophia Moda Iskelesi Mury Teodozjusza Osmanbey Park Gülhane porady punkt widokowy półksiężyc reportaże Stambuł Stambuł inaczej Stambuł po polsku Stambuł praktycznie Turcja turecka flaga Yedikule Zamek Siedmiu Wież zabytki zabytki bizantyńskie Złota Brama ćwiczenie z wyobraźni śniadanie
