Większość o niej marzy – przyznajcie.
Kto z nas, unoszony falą absurdalnej nadziei, nie wysłał choć raz kuponu Totolotka?

Dziś „fortuna” to po prostu duża liczba zer na koncie. Ewentualnie także szczęście – przychylność losu, które zdobywaniu owych zer towarzyszy. Tyle zostało z tej, która dała jej imię – bogini, której jeden uśmiech potrafił wynieść na szczyt, a kaprys strącić w otchłanie rozpaczy.

Fortuna, rzymska bogini losu, przypadku i szczęścia. Jej wyjątkowe wcielenie spotkacie w Parku Gülhane w Stambule – ściślej rzecz ujmując, jej wspomnienie wyryte na cokole Kolumny Gotów.

FORTUNAE REDUCI OBDEVICTOS GOTHOS

„Dla Fortuny Redux z powodu pokonania Gotów”, tyle zostało z wotywnej inskrypcji. W niektórych wariantach tłumaczenia pojawiała się „Fortuna powracająca”. Jak wykazali m.in. Peschlow i Speidel, chodzi jednak o Fortunę Redux – rzymską boginię losu, dedykowaną specjalnie tym, którzy powracają z drogi, podróży albo wyprawy.

Aby sobie to lepiej przyswoić, pomyślcie o swojskiej Matce Boskiej. W różnych wariantach – Gromniczna, Ostrobramska, Częstochowska, z Guadalupe – ma za każdym razem nieco inne funkcje opiekuńcze. A że w kulturze chrześcijańskiej to ona przejmie spory zakres kompetencji Fortuny, to już temat na inną opowieść.

FORTUNA REDUX, KTO ZACZ?

Cieszyła się w starożytnym świecie szczególnymi względami. W 19 r. p.n.e. Senat rzymski, by uczcić szczęśliwy powrót Augusta z Syrii, poświęcił jej ołtarz. A w 93 r. n.e. Domicjan, tuż po swoim bezpiecznym powrocie z Germanii, wzniósł dla Fortuny Redux świątynię.

Kobieta w klasycznej szacie, z rogiem obfitości (cornucopia), czasem ze sterem albo wiosłem, globusem czy wieńcem palmowym – wszystkim tym, co w starożytnych wyobrażeniach przynależało Pani Szczęśliwych Comebacków – pojawiała się na monetach bitych przy okazji triumfalnych powrotów cesarzy ze zwycięskich wypraw wojennych.

Sam Konstantyn Wielki umieszczał jej wizerunek na monetach od czasu zmagań z Maksencjuszem i Licyniuszem, które – uwieńczone zwycięstwem – dały mu pełne jedynowładztwo nad wcześniej podzielonym cesarstwem.

A co to wszystko ma wspólnego z zabytkiem w Gülhane? O tym opowiem Wam następnym razem.

MINISTERKA DS SZCZĘŚLIWYCH CESARSKICH POWROTÓW

To ona – Fortuna Redux, w okresie cesarstwa stała się nie tylko patronką szczęśliwych powrotów. Uczyniono ją boginią do zadań specjalnych, komandoską odpowiedzialną za powroty cesarzy (!) – te szczęśliwe, okupione trudem i zwieńczone militarnym sukcesem.

Stała się jednym z ważniejszych narzędzi w rzymskiej propagandzie władzy, także jako symbol zwycięstwa. Najważniejszego gwaranta powodzenia władcy, rządzonego przez niego państwa oraz pomyślności podległych mu obywateli.

FORTUNA CÓRA TYCHE

Ale, żeby nie było za prosto, na głowie Fortuny pojawia się w licznych przedstawieniach także i inny element – korona z murów miejskich.
I tu cofamy się jeszcze bardziej w czasie. Jedziemy na metaforyczną wycieczkę do starożytnej Grecji, gdzie losem i pomyślnością zarządzała Tyche, grecki pierwowzór rzymskiej Fortuny.

A że ówczesna Grecja to konglomerat miast-państw, nie dziwi, że Tyche w sposób szczególny odpowiadała za bezpieczeństwo miejskich struktur. Do dziś przetrwała w terminologii naukowej, gdzie ducha opiekuńczego miasta nazywa się po prostu tyche. Nie mówi się o fortunie Rzymu czy Konstantynopola, ale o ich tyche — personifikacji ducha opiekuńczego, który dba o pomyślność miasta i jego mieszkańców.

STATUA WOLNOŚCI

Na koniec tej odsłony mam dla Was jeszcze specjalny smakołyk.

Na miejscu kolumny dedykowanej Fortunie Redux, ewentualnie w jej pobliżu, w okresie greckim znajdowała się świątynia Ateny Ekbasios. I zgadnijcie, za co owa Atena była odpowiedzialna? Za szczęśliwe powroty, pomyślne zejście na ląd – a jakże! I tu, nadążając za starożytną mentalnością, dostałam małej zadyszki. Bo choć Atena i Fortuna to panie zarządzające podobnymi obszarami ludzkich potrzeb i namiętności, to jednak dwie odrębne istoty boskie. Pomimo to, od czasu do czasu i Atena występowała także w roli tyche miasta. Dla ułatwienia pomyślcie teraz o wszystkich cesarzach, którzy nie byli Juliuszem Cezarem, ale nosili jego imię.

Wróćmy jednak do Kolumny Gotów — wyobraźcie ją sobie zwieńczoną pozłacaną figurą na szczycie wzniesienia, gdzie dzisiaj stoi. Witała przybyszy dobijających do konstantynopolitańskiego brzegu, będąc zwiastunem szczęśliwego końca podróży albo przynajmniej jej etapu. Taka prapraprababka nowojorskiej Statuy Wolności, chyba najbardziej utrwalonej we współczesnej kulturze tyche miasta.

STAMBUŁ – FORTUNĄ REDUX WSPÓŁCZESNEGO ŚWIATA

A co ze Stambułem? Czy znajdziemy tam dziś ducha dawnej Fortuny, witającej tych, którzy szczęśliwie przybili do brzegu?

Miasto, które w ciągu ostatnich trzydziestu lat podwoiło liczbę swoich mieszkańców i co roku wita miliony turystów. Największy port przesiadkowy świata, przez który przewija się niemal sto milionów podróżnych rocznie.

Miasto, do którego ciągną ludzie – w nadziei na lepsze życie, zmuszeni koniecznością, zauroczeni magią, ofiary niewytłumaczalnej tęsknoty.

Może to miasto nie potrzebuje już pośredników. To ono króluje na szczycie kolumny w Parku Gülhane – Fortuna Redux dla „światów” ludzi w drodze.

Ci, którzy przylatywali nocą do Stambułu, wiedzą, co mam na myśli.

I jeszcze małe Post Scriptum. Każdy starożytny Grek, gdyby dziś wsiadał do samolotu miałby pewnie ze sobą małą figurkę swojej osobistej Tyche, takiego Anioła Stróża, który otaczałby go opieką i gwarantował bezpieczeństwo.

➡️🐴🦄🐓 Wszystkie treści udostępniam co łaska. Jak wiadomo, na pstrym koniu ona ci jeździ, zależy od humorów Fortuny 😁.
Link do przejażdżki na pstrym koniu znajdziecie, jak zawsze ⬇️.

Za wspólną zabawę i każde wsparcie, kawy, komentarze, które pomogą mi pisać dalej, z góry dziękuję 😃.

atrakcje Bizancjum ciasteczka ciekawostki Emirgan Park Hagia Sophia Hekate historia Istanbul Istanbulkartı jak dojechać Justynian Kadiköy kawa kawiarnie komunikacja miejska Konstantynopol Konstantyn Wielki książki Küçük Ayasofya Camii lektury Marcelina Szumer-Brysz Matka Boska Mała Hagia Sophia Moda Iskelesi Mury Teodozjusza Osmanbey Park Gülhane porady punkt widokowy półksiężyc reportaże Sarıyer Stambuł Stambuł inaczej Stambuł praktycznie Turcja turecka flaga Yedikule Zamek Siedmiu Wież zabytki zabytki bizantyńskie Złota Brama çiğ köfte ćwiczenie z wyobraźni śniadanie

Fortuna Redux stambulska Pani Szczęśliwych Comebacków

Post navigation


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *