Dawno, dawno temu żyli w Konstantynopolu rzeźnik o imieniu Hesperos i prawnik imieniem Wiktor. Los sprawił, że pierwszy nie był w stanie dłużej wykonywać swojego zawodu z powodu paraliżu, a drugi cierpiał na raka.

Leczenie przez inkubację

W Konstantynopolu choroby leczono nie tylko lekarstwami. Miasto, które było stolicą cesarstwa i jednym z największych ośrodków chrześcijańskiego świata, miało swoje miejsca uzdrawiania.

Jednym z nich był kościół świętych Kosmy i Damiana, zwany Kosmidionem, położony nad Złotym Rogiem (dzisiaj dzielnica Eyüp). Tam chorzy przychodzili nie tylko po pomoc, ale po znak. Praktykowano tam starożytną tradycję inkubacji — spania w świętym miejscu w oczekiwaniu na sen, w którym pojawią się święci lekarze i wskażą drogę do uzdrowienia.

Złoty Róg. Widok z dzielnicy Eyüp. Pierre Loti Hill

Była to tradycja bardzo stara. Jeszcze w świecie grecko-rzymskim chorzy udawali się do sanktuariów Asklepiosa. Spali w świątyni, a sen stawał się przestrzenią kontaktu między człowiekiem a siłą uzdrawiającą. Chrześcijaństwo przejęło ten sposób myślenia, zastępując dawnych bogów świętymi lekarzami. W Konstantynopolu szczególną rolę odgrywali Kosma i Damian — patroni chorych, lekarzy i tych, którzy szukali ratunku wtedy, gdy zwykłe środki zawodziły.

Święci lekarze, Kosma i Damian

Podobny sposób myślenia opisałam wam w tekście poświęconym kultowi Matki Boskiej Hodegetrii — Przewodniczki, „Tej, która wskazuje drogę”. W bizantyjskiej wyobraźni uzdrowienie nie było jedynie usunięciem choroby. Było także odnalezieniem właściwego kierunku.

Hesperos i Wiktor, opowieść o cudownym uzdrowieniu

Jedną z najbardziej niezwykłych historii zapisanych w cudach Kosmy i Damiana jest opowieść o wspomnianych Hesperosie i Wiktorze.

Ciało Hesperosa odmówiło mu posłuszeństwa, a choroba odebrała mu możliwość normalnej pracy. Jego życie zostało zatrzymane.

W tym samym czasie Wiktor cierpiał na ciężką chorobę. To właśnie Wiktor otrzymał we śnie polecenie od świętych:

„Jeśli chcesz zostać uzdrowiony, idź do tego sparaliżowanego człowieka i poproś go, aby cię ogolił, a Chrystus cię uzdrowi”.

Polecenie musiało wydawać się absurdalne. Hesperos nie był fryzjerem. Był rzeźnikiem. Nigdy nikogo nie golił, a dodatkowo nie mógł poruszać ręką.

Brzytwa ok. II – IV w. Znaleziona na terenie dzisiejszej Turcji

Kiedy Wiktor zwrócił się do niego z tą prośbą, Hesperos próbował się wymówić. No bo jak tu ciąć zarost, jak do tej pory cięło się tusze, a w dodatku jest się sparaliżowanym? Kto wie, może i Wiktor miał w normalnym życiu problem z zaufaniem, a teraz musiał oddać gardło człowiekowi bez doświadczenia? Pasowałoby to zapewne do procesowych rozważań Arnolda Mindella. Źródła jednak nic na ten temat nie wspominają.

Brzytwa rzymska ok. I-IV w.

Dla Hesperosa taka prośba okazała się nie lada wyzwaniem (w języku psychologii procesu — progiem do przekroczenia). Święci musieli jeszcze dwa razy ingerować w sny Wiktora. Za każdym razem wracał on do Hesperosa z tą samą prośbą — przekonany, że jest to polecenie pochodzące od świętych.

Dopiero wtedy Hesperos spróbował zrobić coś, czego nigdy wcześniej nie robił. Zaczął szukać narzędzi. Odnalazł rzeczy, których kiedyś używał do naprawiania ubrań, a pod matą znalazł także przybory fryzjerskie. Źródła nie podają, kto je tam podrzucił.

Brzytwa rzymska ok. I-II w.

Bez doświadczenia, pełen lęku i niepewności, ogolił Wiktora.

I wtedy wydarzył się cud: obaj zostali uzdrowieni.

Odnalezienie drogi

Ale opowieść nie kończy się na uzdrowieniu ciała. Święci ponownie ukazali się Wiktorowi i nakazali mu dać Hesperosowi pięćdziesiąt sztuk złota, ponieważ dawny rzeźnik stał się człowiekiem ubogim.

Dopiero później Hesperos sam otrzymał sen. Święci powiedzieli mu, aby porzucił dawny zawód i został fryzjerem przy kościele Kosmy i Damiana.

I tak się stało.

Dawny rzeźnik pozostał przy sanktuarium przez całe życie. Jego ręce, które wcześniej zajmowały się mięsem, zaczęły ciąć w innym celu. Dodam, że Hesperos nie tylko zmienił profesję. Zyskał w niej spore uznanie. Przychodzili do niego podcinać brody i włosy najznamienitsi mieszkańcy Konstantynopola. A potem przychodzili do jego uczniów i uczniów tychże uczniów. Na długie wieki rejon ten kojarzony był już z fryzjerami i barberami, których pierwszym przedstawicielem miał być Hesperos.

Tak AI wyobraża sobie Hesperosa, który goli Wiktora

Cud czy proces przemiany?

Dla Bizantyjczyków był to cud świętych. Ale można tę historię odczytać również symbolicznie.

Hesperos nie zaczyna od wiedzy, kim naprawdę powinien zostać. Nie ma wizji własnej przyszłości. Najpierw pojawia się coś obcego i niezrozumiałego: prośba, która wydaje się niemożliwa. Sparaliżowany rzeźnik ma ogolić człowieka.

Dopiero poprzez wejście w to doświadczenie odkrywa coś, czego wcześniej o sobie nie wiedział.

Długo nie przypuszczałam, że męczenie się może mi sprawiać taką radochę:). Czyli luźne skojarzenie odnośnie znajdowania właściwej drogi.

W języku współczesnej psychologii procesu można by powiedzieć, że czasem człowiek nie odnajduje swojej drogi poprzez samo myślenie o niej. Droga ujawnia się poprzez doświadczenie, sny — poprzez sytuacje, które wyrywają nas z dotychczasowej roli i pokazują ukryte możliwości.

Nie znaczy to, że każda choroba jest „znakiem” albo że cierpienie ma prostą przyczynę duchową. Bizantyjska opowieść mówi jednak coś bardzo ludzkiego: kryzys może stać się momentem zatrzymania, w którym pojawia się pytanie — czy żyję w zgodzie ze sobą?

Hesperos nie tylko odzyskał sprawność. Otrzymał nowe miejsce w świecie.

Rzeźnik, który został barberem.

Człowiek, który dopiero wtedy, gdy życie go zatrzymało, odkrył drogę, której wcześniej nie znał.

WolnyWybieg

Atatürk atrakcje Bizancjum ciasteczka ciekawostki Emirgan Park Hagia Sophia Hekate historia historia Turcji Imperium Osmańskie Istanbul jak dojechać Justynian Kadiköy kawa kawiarnie komunikacja miejska Konstantynopol Konstantyn Wielki książki lektury Marcelina Szumer-Brysz Matka Boska Mała Hagia Sophia Moda Iskelesi Mury Teodozjusza Osmanbey Park Gülhane porady punkt widokowy półksiężyc reportaże Stambuł Stambuł inaczej Stambuł po polsku Stambuł praktycznie Turcja turecka flaga Yedikule Zamek Siedmiu Wież zabytki zabytki bizantyńskie Złota Brama ćwiczenie z wyobraźni śniadanie

Atatürk atrakcje Bizancjum ciasteczka ciekawostki Emirgan Park Hagia Sophia Hekate historia historia Turcji Imperium Osmańskie Istanbul jak dojechać Justynian Kadiköy kawa kawiarnie komunikacja miejska Konstantynopol Konstantyn Wielki książki lektury Marcelina Szumer-Brysz Matka Boska Mała Hagia Sophia Moda Iskelesi Mury Teodozjusza Osmanbey Park Gülhane porady punkt widokowy półksiężyc reportaże Stambuł Stambuł inaczej Stambuł po polsku Stambuł praktycznie Turcja turecka flaga Yedikule Zamek Siedmiu Wież zabytki zabytki bizantyńskie Złota Brama ćwiczenie z wyobraźni śniadanie

Hesperos, rzeźnik, który został barberem. Bizantyńska opowieść w nurcie psychologii procesu.

Post navigation


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *